JAK UNIKNĄĆ KOMPROMITACJI?

Pracować uczciwie: zdarza się, że studenci korzystają z opracowań, streszczeń itd., a potem twierdzą, że korzystali z oryginalnego źródła – pojechali do biblioteki w Moskwie i pracowali nad oryginalnym rękopisem, przeprowadzili rozmowę z autorem powieści, ankietę wśród 100 świadków danego wydarzenia historycznego. Problem pojawia się, gdy lepiej poinformowany recenzent zwróci uwagę na to, że rękopis zaginął podczas ostatniej wojny, autor od kilkunastu lat cierpi na chorobę Alzheimera, a z 500 naocznych świadków danego wydarzenia przy życiu zostało już tylko 17, więc autor pracy magisterskiej rozmija się z prawdą. Zawsze może się zdarzyć, że biblioteka jest w remoncie, rękopis w renowacji, naoczny świadek w więzieniu, a autor wyprowadził się do Zimbabwe szukać natchnienia lub na ostatniej konferencji naukowej miał przyjemność rozmawiać z naszym recenzentem i zwierzyć mu się, że od kilku lat nie udzielił nikomu żadnego wywiadu. Życie jest nieprzewidywalne, więc bezpieczniej jest zrezygnować z kłamstw i pisać uczciwie.

Pracować dokładnie: opracowania też zawierają głupie błędy, które studenci wyłapaliby, gdyby zadali sobie trud sięgnięcia do źródła. Na przykład w pracy magisterskiej o amerykańskim kinie noir za czasów II wojny światowej może pojawić się zdanie:

Jednym z najpopularniejszych cytatów filmowych stała się prośba bohaterki filmu Casablanca z 1942 r. – Zagraj to jeszcze raz, Sam.

Dlaczego to zdanie jest kompromitacją autora pracy magisterskiej? Gdyby autor rzeczywiście obejrzał ten film, to wiedziałby, że kwestia Zagraj to jeszcze raz, Sam. NIGDY w nim nie padła, a powyższa opinia to tzw. obiegowy błąd. Przypis dolny wcale nie ratuje sytuacji – tylko informuje, z którego opracowania korzystał student zamiast sięgać do źródła – czyli obejrzeć film. W poważnej pracy powinno wyglądać to tak:

Jednym z najpopularniejszych cytatów filmowych stała się prośba bohaterki filmu Casablanca z 1942 r. – Zagraj to raz, Sam, przez wzgląd na dawne czasy²., choć warto zaznaczyć, że w kulturze masowej cytat ten funkcjonuje w zniekształconej formie – Zagraj to jeszcze raz, Sam³.

² „Frankly, my dear…” named number one movie quote., Raport Australian Broadcasting Corporation. 23 lipca 2005 r., www.abc.net.au/news/newsitems/200506/s1398449.htm (dostęp 22 lutego 2011 r.)

³ Fred R. Shapiro, Movie Misquotations., „The New York Time Magazine”. 15 stycznia 2010 r., www.nytimes.com/2010/01/17/magazine/17FOB-onlanguage-t.html (dostęp 22 lutego 2011 r.)

Porządnie uzasadniać

Przypis nr 2 jest konieczny, aby uzasadnić na jakiej podstawie twierdzimy, że ów cytat jest taki popularny – tak nam się wydaje, tak uważają wszyscy nasi znajomi, przeprowadziliśmy własną poważną sondę wśród co najmniej 100 reprezentatywnych ankietowanych, czy opieramy się na cudzych badaniach? Tylko dwa ostatnie przypadki są wiarygodne naukowo i każdy z nich musi zostać odpowiednio ujęty w przypisie. W naszym przykładowym 2 przypisie jako źródło przytoczyliśmy artykuł prasowy prezentujący wyniki badań przeprowadzonych przez American Film Institute.

Przypis nr 3 informuje, skąd wzięliśmy twierdzenie, że w społeczeństwie funkcjonuje zniekształcona wersja cytatu. To, że wiele razy widzieliśmy taką wersję na forach internetowych i słyszeliśmy w rozmowach ze znajomymi, to nie jest dowód naukowy na powszechne występowanie powyższego zniekształcenia. Może mamy niedouczonych znajomych i korzystamy z for, których użytkownicy reprezentują niski poziom wiedzy? Nasze prywatne doświadczenia nigdy nie są reprezentatywne dla całego społeczeństwa tylko dla pewnej małej grupy społecznej. Poglądy całego społeczeństwa można stwierdzić tylko za pomocą poważnych badań. Ich autora, czas i miejsce przeprowadzenia należy opisać w przypisie dolnym. Czas i miejsce są ważne, żeby stwierdzić, czy badania są aktualne i wiarygodne – badań społeczeństwa amerykańskiego nie można stosować w pracy o recepcji kina noir w Polsce. Badań poglądów politycznych Polaków w roku 2005 nie można zastosować w pracy o nastrojach społecznych podczas wyborów prezydenckich w roku 1990.

Podpieranie swoich twierdzeń badaniami, które nie mają nic wspólnego z opisywanym przez nas zjawiskiem, lub pomijanie daty i miejsca w celu ukrycia swojej nieuczciwości, na zasadzie „przecież tych przypisów i tak NIKT nie czyta”, to też kompromitacja – NIKT poza promotorem, recenzentami i wszystkimi tzw. ludźmi nauki, którym takie błędy rzucają się w oczy i dyskwalifikują pracę magisterską jako nienaukową.

Estetyka. Ponadto należy zadbać o formę pracy. Wszelkie literówki, błędy stylistyczne i inne niedociągnięcie bardzo źle świadczą o autorze pracy. Jeśli nie jesteśmy urodzonymi mistrzami pióra, geniuszami, którym przenigdy nie zdarzają się błędy, to jednak warto zainwestować w korektę, zwłaszcza, że własnych błędów nigdy się nie widzi.

B

PROFESJONALNE KOREKTY prac doktorskich, magisterskich, licencjackich, zaliczeniowych, artykułów naukowych. WYCENA BEZPŁATNIE:)

Dostosowujemy grafikę (marginesy, interlinia, czcionka, kursywa, pogrubienie, punktory i inne). Poprawiamy przypisy, bibliografię, błędy stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne, gramatyczne, składniowe. Likwidujemy powtórzenia, podpowiadamy synonimy oraz związki frazeologiczne. www.profesjonalne-korekty.eu